2026-09-02

Rodzinny Start-up! Brandt sp. z o.o. Od pomysłu do działającego produktu. Jak stworzyłem LiveCUBE! i ClickAndLIVE! Czyli zewnętrzna kamera do smartfona oraz aplikacja do multistreamingu z wielu kamer do wielu źródeł!

Nazywam się Mariusz Brandt.

Od ponad 20 lat zajmuję się marketingiem. Od 2009 roku siedzę też w startupach i technologii. Na mariuszbrandt.pl piszę o tym, czym akurat żyję: marketingu, AI, rodzinie, edukacji, miastach i pomysłach, które warto sprawdzić w praktyce.

Czytelnia jest zapisem mojego życia i myślenia. Ten tekst jest jej kolejnym rozdziałem.

Od około 16 lat żyję ze stwardnieniem rozsianym. Zaczęło się niedługo po ślubie. Czekaliśmy na narodziny córki, a ja zacząłem tracić wzrok. Później dochodziły problemy z równowagą, podwójne widzenie, drętwienie i kolejne rzuty.

Praca i prowadzenie firmy w takich warunkach bywają cholernie trudne.

Korzystam z terapii medyczną marihuaną. Piszę o własnym doświadczeniu, nie daję nikomu porady medycznej. Choroba nadal jest przyczyną wielu moich ograniczeń i problemów.

Nie przeszedłem przez to sam. Dotrwałem przede wszystkim dzięki najbliższej rodzinie.

Mimo tego nie przestałem wymyślać.

W ostatnich latach zacząłem mocno pracować z modelami AI. Nie chodziło o kilka pytań na czacie. Razem analizowaliśmy rozwiązania, pisaliśmy kod, szukaliśmy błędów, przygotowywaliśmy testy i porządkowaliśmy dokumentację.

Ja wymyśliłem projekt, podejmowałem decyzje, składałem urządzenia i sprawdzałem je w praktyce. Modele AI stały się moim dodatkowym zespołem.

Tak powstał LiveCUBE! — moja kamera IoT — oraz ClickAndLIVE!, aplikacja do nagrywania i transmisji z wielu źródeł obrazu.

Wersja na Androida jest już publicznie w Google Play. Obsługuje wiele kamer LiveCUBE!, kamerę telefonu, kamery IP, zdjęcia, nagrywanie, RTMP, RTMPS, SRT, H.264, H.265 i multistream.

Wersje na iPhone’a i Maca nadal rozwijam. Na Macu sprawdziłem już m.in. kamerę komputera, ekran, dźwięk systemowy, LiveCUBE! i transmisję na YouTube. Nie wszystko jest skończone. Część funkcji nadal wymaga prawdziwych testów na różnych urządzeniach i platformach.

Czy ClickAndLIVE! goni najlepsze programy do streamingu?

Funkcjami — tak.

Dojrzałością, liczbą integracji i latami testów — jeszcze nie.

Nie będę udawał, że pokonałem OBS, Ecamm, PRISM albo Larix. To większe i bardziej dojrzałe narzędzia. Ale moja aplikacja nie jest już zabawką do wysłania obrazu z jednej kamery. Zaczyna wchodzić do tej samej rozmowy.

Jej najważniejszą różnicą jest LiveCUBE!. Nie tylko napisałem aplikację. Zbudowałem też własne źródło obrazu, którym aplikacja może sterować.

Można zacząć od samego ClickAndLIVE! i kamery telefonu. Dodać kamerę IP. Na Macu dołożyć kamerę MacBooka i ekran. Potem postawić jedną albo kilka małych LiveCUBE! tam, gdzie telefon lub duża kamera przeszkadzają.

Kolejnym krokiem ma być LiveCUBE! DIY. Planuję zestaw części i uchwytów do samodzielnego montażu za 250 zł. Chcę też zrobić wariant cyfrowy z planem, wykazem elementów oraz instrukcją budowy i programowania.

To jeszcze nie jest produkt w sprzedaży. Najpierw finalny skład, bezpieczna instrukcja i zgodność. Nazwa „DIY” nie zwalnia mnie z odpowiedzialności.

ClickAndLIVE! jest częścią tego świata. PRO usuwające watermark jest osobnym płatnym zakupem. Programowanie przez konto na livecube.fun to pomysł na przyszłość, a nie gotowa funkcja.

Do czego można tego użyć?

Sam ClickAndLIVE! może służyć do podcastu, webinaru, szkolenia, prezentacji produktu, nagrania ekranu, relacji z wydarzenia albo zwykłego nagrania z telefonu i kamery IP.

LiveCUBE! daje dodatkowe oczy. Może pokazać dłonie podczas naprawy lub gotowania, produkt na stole, drugi plan rozmowy, scenę, boisko, warsztat, foodtruck albo miejsce, do którego trudno wstawić zwykłą kamerę.

Mam też dalsze pomysły: bodycam, dashcam, timelapse, kamera inspekcyjna, monitoring zwierząt, wideodomofon i kamera do robota. To jeszcze kierunki rozwoju, nie gotowe tryby.

Najprościej mówiąc:

ClickAndLIVE! jest studiem. LiveCUBE! daje mu oczy tam, gdzie zwykła kamera jest za duża, za ciężka albo niewygodna.

Nie zbudowałem tego dlatego, że miałem idealne warunki. Zbudowałem to mimo tego, że często ich nie miałem.

Całą drogę pokazuję na mariuszbrandt.pl.

Mariusz Brandt

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Related Articles